Numer konta: 58 1240 1112 1111 0010 0944 9739

Aktualności - Najwierniejszy woodstockowicz

19-08-2011 16:54

 

 
Kilka dni przed XVII Przystankiem Woodstock dostaliśmy niesamowitego, pełnego energii maila, który dodawał nam sił w czasie ostatnich prac przed festiwalem. Dzisiaj chcielibyśmy się podzielić nim także i z Wami. 
 

Witam serdecznie,

mam na imię Ania i pomyślałam, że na parę chwil przed startem woodstocku, w gorączce przygotowań, całej ekipie będzie miło się dowiedzieć że jest ktoś, kto jest z Wami przez całe swoje życie, a ściślej rzecz ujmując, mając 2 lata z haczykiem na woodstock wybiera się trzeci raz.

Tomek miał 4 miesiące będąc w Kostrzynie po raz pierwszy. Rodzice mają dłuższe doświadczenie, jeszcze z czasów gdy przystanek gościł w Żarach. Traktujemy go jako okazję do naładowania się pozytywną energią bo jest to wydarzenie nie do porównania z żadną inną impezą. No i teraz lecimy superlatywami: doskonała organizacja, wspaniała atmosfera, niezapomniane chwile... a przy tym okazja, aby uwierzyć w ludzi. Mnóstwo oryginalnych typów, sporo outsiderów, tzw trudna młodzież. I nikt kto nie był nie chce uwierzyć, że jest to bezpieczne miejsce dla dziecka. Że ludzi się rozstępują, gdy widzą wózek. Że jak ktoś potrąci to natychmiast przeprasza. Przecież panuje tłok, nie wszyscy są w 100% trzeźwi. Dla mnie to fenomen. Zero agresji, pokojowe nastawienie. Taka jest idea ale wiadomo, że przy takiej masie ludzi muszą się trafić jakieś wyjątki, wyłomy. A jednak to wszystko gra tak jak powinno. Niesamowite. Genialne. W dzisiejszym szybkim świecie to jakaś niezwykła oaza normalności, paradoksalnie w niektórych mediach przedstawiana na opak. Zabawne.

Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem. Zaraziliśmy znajomych, zabieramy dzieciaki i robimy sobie biwak przy stacji benzynowej.Jak od kilku lat. Już nie mogę się doczekać. Program już wydrukowany.

W załączeniu kilka fotek z domowego albumu. Nie są rewelacyjne ale to jednak dokument:)

Właśnie zrobiłam sobie podróż w czasie - dziewczyny rosną, Tomek z niemowlaka zobił się prawie przedszkolakiem. Po drodze przejrzałam fotki z 2007, wtedy Tomasza nie było jeszcze w konkretnych planach. A Orkiestra gra, nieprzerwanie od wielu lat.  

Do zobaczenia wkrótce. Powodzenia bo macie teraz pewnie sporo zamieszania. Dla pana Jurka niskie ukłony, trzeba być wielkim aby z takim zapałem robić w fundacji ważne rzeczy a potem mieć jeszcze siłę w ramach podziękowania zorganizować imprezę z taką pompą. Na marginesie - Tomek miał badanie słuchu po urodzeniu dzięki orkiestrze. Za to też wielkie dzięki.


Tak trzymajcie i grajcie jak obiecujecie - do końca świata i o jeden dzień dłużej. Wszyscy jesteście wspaniali!
 
WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE ALL RIGHTS RESERVED                 COPYRIGHTS © WIELKA ORKIESTRA ŚWIĄTECZNEJ POMOCY